Biesiada Andrzejkowa u Seniorów 2013

 

 

        W dniu 23 listopada 2013r. w świeżo wyremontowanej sali strażackiej OSP w Karniewie odbyła się zorganizowana przez działający przy GOK w tejże miejscowości Klub Seniora  Biesiada Andrzejkowa.. Wprawdzie nie było w czasie tej imprezy wróżb ani innych tradycyjnych obrzędów przewidzianych na wieczór andrzejkowy, ale była z to wspaniała zabawa.

        „Karniewiacy” nie bawili się sami, zaprosili do siebie pracowników  Centralnej Biblioteki Rolniczej w Warszawie  /grupie przewodził Dyrektor – doktor Ryszard Miazek/ - organizatorów corocznego Święta Chleba w Stolicy        (na które to święto Zespół z Karniewa jest corocznie zapraszany), zaprzyjaźniony, bliźniaczy Klub Seniora z sąsiedniego Krasnego

a także władze lokalne-z Wójtem Gminy- Michałem Jasińskim na czele. Wśród zaproszonych znaleźli się również przedstawiciele instytucji i osoby prywatne (Grzegorz Wawrzonkowski, Rafał Durka i Dariusz Otłowski- sponsorzy), z którymi nasz Klub współpracuje na co dzień. W sumie we wspólnej zabawie uczestniczyło ponad 90 osób.

         A zabawa była przednia. Każda z grup przygotowała odpowiedni repertuar w postaci przyśpiewek, skeczy i monologów. W przeważającej części  były to teksty własne członków Zespołów, a tematyka dotyczyła życia emeryckiego, wiejskiego, polityki ( z pewną dawką satyry ). Śpiewy i gwar na sali trwały przez kilka godzin. O kondycję fizyczną ( czytaj: kalorie ) zadbały Panie z  zespołu organizującego pod czujnym okiem p. Danusi, przygotowując dania gorące jak i przekąski. Był również  „ stół wiejski” a na nim  wędzony udziec, smaruszka i inne delicje oraz cieszące się znacznym zainteresowaniem napoje własnej produkcji o różnej barwie, smaku i mocy. Dobra atmosfera wśród biesiadujących służyła zacieśnianiu przyjaźni, a co za tym idzie składaniu wzajemnych życzeń zdrowia, pomyślności itd. Rozwojowi wesołej zabawy służyły toasty –zbiorowe i indywidualne.

         Spotkanie nie ograniczało się tylko do konsumpcji i śpiewu. Uczestnicy wykazali się dość znacznymi zasobami energii we wspólnej zabawie na parkiecie.

Przy muzyce na żywo (dwa akordeony i gitara) oraz mechanicznej - tańczono spokojne tanga i walce a także żywiołowe polki, obertasy a nawet disco-polo.

         Z bieżących opinii uczestników wynika, że spotkanie było super.

W konkluzji można stwierdzić, że w jesieni życia też można się trochę kulturalnie rozerwać.

 

                                                                                                             I.Sz.